środa, 16 marca 2011
Chleb pszenno żytni z dynią i słonecznikiem.
wtorek, 4 stycznia 2011
Chleb Baltazar.
sobota, 25 września 2010
Chleb podlaski.
piątek, 17 września 2010
Chlebek bananowo orzechowy.
piątek, 10 września 2010
Chleb z rodzynkami i orzechami.
Udawanie jest sztuką, która stała się moją drugą naturą.
wtorek, 31 sierpnia 2010
Chleb z koperkiem.
piątek, 27 sierpnia 2010
Chleb pszenno żytni z jogurtem i słonecznikiem.
niedziela, 22 sierpnia 2010
Chleb ziołowy z doniczki.
niedziela, 15 sierpnia 2010
Pumpernikiel
środa, 2 czerwca 2010
Chleb wiejski na zakwasie.
Friedrich von Schiller

Jest coś kojącego w jedzeniu, jeszcze letniej piętki chleb.
Pisałam już o mojej miłości do pieczenia chleba.
Jest to dla mnie cudowne, że w czasach tak wielu rzeczy sztucznych, robionych w pośpiechu, robionych na chwilę, mogę sobie sama upiec bochenek chleba. Na dodatek, daje mi to radość w najczystszej postaci:-D. Pieczenie chleba to szkoła cierpliwości i spokoju. Kilka osób udało mi się zarazić tą pasją.
Jak dziecko szukałam idealnej receptury. Chciałam by smakował i wyglądał jak chleb z mojego dzieciństwa, kupowany w małej rodzinnej piekarni. Nigdy nie potrafiłam donieść go w całości do domu... Miękisz bardzo delikatny a skórka chrupiąca. Okrągły lekko popękany. I upiekłam go. Jest po prostu pyszny. Aż się boję myśleć, że nie uda mi się upiec już nic lepszego.
Smakuje dokładnie tak, jak wygląda. Zapewniam.
Chleb to magia. Cóż bowiem innego powiedzieć o tworzeniu własnego bochenka, który można zaczarować, dosypać miłości i dobrych myśli, a potem podzielić się ...
Takie proste

Chleb wiejski na zakwasie.
zaczyn:
50 g zakwasu
80 g mąki pszennej typ 650
60 g wody
Dokładnie wymieszać, przykryć i pozostawić na 8 – 10 h.
Następnie dodać:
450 g mąki pszennej typ 650
60 g mąki żytniej typ 720
ok 250 ml wody
1,5 łyżeczki soli
Wszystkie składniki dokładnie połączyć najlepiej mikserem, odstawić na ok. 30 min.
Po tym czasie ciasto wyłożyć na blat i zagniatać zagarniając od brzegu do środka. Ciasto na początku może lekko się kleić lecz w trakcie wyrabiania stanie się gładkie. Im mniej ścisłe ciasto uda nam się zrobić i uformować z niego bochenek, tym lepszy będzie chleb. Sprawdziłam to ;-)
Ciasto włożyć do miski, przykryć i odstawić na ok 1,5 h. Następnie wyłożyć na blat, rozciągnąć i zawijając do środka uformować bochenek. Włożyć do koszyka do wyrastania lub do głębokiej miski, wyścielonej bawełnianą ściereczką, mocno wysypaną mąką. Pozostawić by podwoił swoją objętość. delikatnie odwracając miskę, wyłożyć na blachę ( ja piekę na blaszce do pieczenia pizzy). Ponacinać żyletką lub bardzo ostrym nożem. Piec w 230 stopniach w naparowanym piekarniku, ok 40 min.
czwartek, 20 maja 2010
Słowa, słowa
Josephine Hart „Skaza”

Uśmiechajmy się do ludzi
a słoneczko się obudzi
bądźmy zawsze uśmiechnięci
i radością ogarnięci.
Za cicho śpiewasz ! Tak powiedział mój syn.
No dobra, spróbuję jeszcze raz. Nie działa.
Moknę, moknę, moknę. Przeskakuję pomiędzy kałużami, szybko wracam do domu. Gram z dziećmi w bierki, warcaby, państwa i miasta. Jest tak zimno... Słucham deszczu. Krople uderzające o parapet są jak mantra. Kołyszą do snu i budzą mnie rano. Jednak dzisiaj najstarsza kołysanka świata nie działa. Bezsenność układa się czasem w duszy jak osad na dnie szklanki. Słucham słów, które nieustannie płyną w mojej głowie. Słowa, słowa...
Próbuje je układać jak puzzle, nie wszystko pasuje. Nasłuchuję ... świat się jeszcze nie obudził.
Cichutko idę do kuchni, nastawiam ekspres do kawy i kroję piętkę chleba, którą zjem z masłem i białym serem. Jak ja lubię piętki i ... zapach kawy.
Dobrze, że upiekłam wczoraj wieczorem ten chleb. Delikatnie słodki dzięki muskovado, miąższ ma dosyć zwarty, skórkę miękką.
Cisza.

Chleb razowy z muskovado i kminkiem
60 g mąki żytniej razowej typ 2000
170 g mąki pszennej razowej (typ 1850, 2000)
1/2 łyżeczki soli
200 ml maślanki
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.
3 łyżki zakwasu żytniego
200 g mąki żytniej razowej (typ 2000)
170 g wody
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, przykryć miskę folią spożywczą i odstawić na noc w temp. pokojowej.
Następnie wymieszać składniki z obu misek oraz dodać:
100 g mąki żytniej razowej (np. typ 2000)
1 łyżeczka soli
10 g drożdży
łyżka cukru muskovado
50 ml wody
30 g masła ( stopionego )
łyżka kminku
Drożdże i cukier rozpuścić w wodzie. Wszystkie składniki połączyć łyżką lub mikserem. To ciasto chlebowe nie wymaga zbyt długiego wyrabiania. Przykryć miskę i odstawić do wyrastania na ok. 60 minut.
Następnie przełożyć do keksówki i odstawić jeszcze do wyrastania na ok. 1 godzinę - ciasto powinno wypełnić formę. Piekarnik rozgrzać do 230 st C i wstawić chleb. Uprzednio należy wsypać na dno piekarnika 1/2 - 1 szklanki kostek lodu lub ustawić naczynie z wodą. Po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 210 st C i dopiekać kolejne 30-40 minut. Po upieczeniu wyjąć z formy, najlepszy jak ostygnie, również następnego dnia.
Polecam!
niedziela, 25 kwietnia 2010
I wszystko od nowa...
Kochać i tracić, pragnąć i żałować
Padać boleśnie i znów się podnosić
Krzyczeć tęsknocie „precz” i błagać „prowadź”
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć...
L. Staff

Kiedyś uwielbiałam trochę wcześniej wstać i uporządkować swoje myśli. Uwielbiałam wiosenne słońce, które wkrada się przez żaluzje i sny, które nie zdążyły jeszcze odlecieć. Dzisiaj są Tacy, którzy zawsze wstają przede mną i domagają się natychmiastowej uwagi. Porządkuje swoje myśli, porządkując rzeczy dookoła i nadając codziennemu życiu odpowiedni bieg. Problem polega na tym , że mój 6 miesięczny zakwas zepsuł się, odmówił współpracy. A ja już chciałam mu urządzić rocznicowe przyjęcie. Może jakieś święto chleba:-(
Muszę zaczynać od nowa.
Jak robię zakwas chlebowy?
Potrzebna jest żytnia mąka, letnia woda, słoik i trochę ( dużo) cierpliwości.
Zaczynamy!
Do litrowego słoika należy wsypać:
100 g mąki żytniej najlepiej razowej( typ 2000)
100 ml letniej wody
Wszystko dokładnie zamieszać, ja mieszam jedną końcówką miksera, tak żeby nie było żadnych grudek. Pozostawić w spokoju na 24 h, w temperaturze pokojowej, przykryty ściereczką, gazą lub folią ( nie wolno go szczelnie zakręcać bo padnie)
Po tym czasie dokarmić zakwas:
50 g mąki
50 ml wody
Znowu dokładnie wymieszać i tak przez 4 dni. Zakwas pachnie kwaskowato i wyraźnie żyje (bąbelkuje, tworzy się piana) czasem bardziej opada, czasem bardziej wyrasta. Czwartego dnia po dokarmieniu, jeśli zacznie ładnie babelkować można rozpocząć wyrabianie ciasta chlebowego. Na młodym zakwasie najlepiej upiec chleb z większą ilością zakwasu i odrobiną drożdży np. chleb codzienny.
Zakwas przechowujemy w lodówce jednak należy pamiętać, że nie wolno go szczelnie zakręcać – potrzebuje powietrza.
Zakwas przed każdym pieczeniem należy „nakarmić”, żeby miał siłę pracować. Trzeba wyjąć go z lodówki, pozostawić na chwilę żeby ochłonął i dodać do niego mąki i wody w takiej samej ilości ( ja dodaję zawsze ok. 1/3 szklanki mąki i tyle samo wody)

Jeśli nie mamy zakwasu to polecam:
Chleb tostowy.
20 g drożdży
łyżeczka cukru
450 ml mleka lub wody ( ja mieszam mleko z wodą)
750 g mąki pszennej
2 łyżeczki soli
Mąkę wsypać do dużego garnka lub miski zrobić dołek, wkruszyć drożdże, posypać cukrem, zalać mlekiem( najlepiej letnim ale nie gorącym!). Pozostawić na ok 10- 15 min. Dodać sól i dokładnie zagnieść cisto. Jest ono dosyć gęste ale gładki i elastyczne. Przykryć szczelnie ściereczką lub folią i pozostawić na 1,5h. Po tym czasie ciasto wyłożyć na blat, uformować wałek, podzielić na pół i włożyć do dwóch keksówek. Odstawić do wyrośnięcia na 1h.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni ok 40 min. Na dno piekarnika koniecznie włożyć naczynie z wodą, żeby piekarnik był naparowany.
Chleb jest bardzo delikatny. Doskonale nadaje się na tosty. Długo utrzymuje świeżość, choć jest to jasny pszenny chleb.
















