niedziela, 27 czerwca 2010
Tort arbuzowy
niedziela, 30 maja 2010
Tort śmietanowo czekoladowy
W. Grzeszczak

Pieczenie to pasja. Jedzenie to życie. Życie to emocje, uczucia.
radość , smutek
łagodność , gwałtowność
zainteresowanie , obojętność
miłość
Miłość – uczucie? Silna wieź?
Zawieruszyła się.
Rozsypała na wietrze jak nasionka dmuchawca.
Ukryła w kuchennej szafce z kubkami.
W dawno nie otwieranych książkach, pomiędzy wierszami.
Miłość w zasuszonym płatku kwiatu,
w nucie piosenki delikatnie poruszającej,
w zapachu porannej kawy, uważaj – wystygnie!
Miłość w telefonie, który powinien zadzwonić.
Zwinięta w kłębek, śpi...
Czasem zagubiona jak ćma obijająca się o rozgrzaną żarówkę.
Czasem cicha, szuka słów ,które kołyszą a nie ranią
Czasem nieznośna, jak jak ból zęba
Wieczna...
Wietrzna
Dana na chwilę,
gdzie się podziała???
Ramiona otulam kocem i opieram dłonie na filiżance z gorącą kawą
Każdego dnia szukam smaków, które koją, które niosą wspomnienia, które będą zapamiętane.

Tort śmietanowy z czekoladą
Polecam szczególnie na dziecięce imprezy;-)
Biszkopt wykonany według przepisu zamieszczonego tutaj
½ l śmietany 36%
2 łyżki cukru pudru
50 g czekolady deserowej pokrojonej na kawałki
50 g czekolady białej pokrojonej na kawałki
2 łyżki ciemnego kakao
180 g nutelli ( mały słoiczek)
3 małe wafelki lub ulubione batoniki
300 ml wody z cukrem i cytryną do nasączenia
Biszkopt przekroić na 3 części, każdą nasączyć. Pierwszy placek posmarować nutellą. Wafelki lub batoniki pokroić na cząstki, 12 cząstek odłożyć do ozdobienia góry tortu, resztą posypać placek i przykryć następnym. Śmietanę ubić z cukrem i ½ masy posmarować tort i posypać deserową czekoladą. Przykryć ostatnim plackiem. Lekko docisnąć. Pozostałą śmietanę wymieszać z kakao i dokładnie rozsmarować na bokach i górze tortu. Brzegi posypać białą czekoladą , na górze symetrycznie poukładać cząstki wafli.
środa, 19 maja 2010
Osiem lat.
Krystyna Siesicka

Czas swój ślad pozostawia na wszystkim...Pod jego wpływem ludzie się zmieniają. Zmieniamy się na zewnątrz ale zmieniają się również emocje, postrzeganie świata. Nikt nie jest taki jak 5 lat wcześniej a już na pewno 10 lat wcześniej. Człowiek pod wpływem pewnych wydarzeń, które mają miejsce w jego życiu, zmienia się, czasem nieodwracalnie, czy tego chcemy czy nie. Najczęściej wtedy gdy spokojnie sobie żyjemy, uważamy, że nic już nie może nas zaskoczyć, wiemy wszystko... trach, stajemy się bezbronni, maleńcy jak pyłek. Zmieniają się losy nasze, zmieniają losy tych, których spotykamy na swojej drodze. Uwrażliwiamy się , otwierają się oczy, doznajemy rozczarowania, stajemy się mniej ufni. Czasami trudno jest sobie wyobrazić co czują inni. Wyobraźnia, empatia i wrażliwość pomagają zrozumieć drugiego człowieka, jednak są takie rzeczy, których trzeba doświadczyć. W życiu to, co ważne rzadko jest proste i bezbolesne.
Są w życiu takie rzeczy na które nie ma się wpływu. Jednym z nich jest upływający czas. Nie możemy go ani zatrzymać, ani przyspieszyć, ani cofnąć. Czas wszystko zmienia, miejsca, które niby są takie same, a jednak już nie są, ludzi... Upływający czas ...Ale może tak jest lepiej, wszystko powoli przemija i czas, i to co dobre, i to co boli.
Zastanawiam się tylko czy istnieje jakaś wartość stała, niezmienna, którą nawet czas nie może zmienić. Czy istnieje w życiu człowieka coś nad czym nawet czas nie ma władzy, czy to tylko mrzonki i lepiej się pogodzić z tym, że czas zostawia na wszystkim swój ślad...
I chyba najgorzej jest wtedy gdy uszkodzeniu ulega coś, na czym nam bardzo zależy, co kochamy. Wtedy nie możemy oderwać oczu, myśli od szczeliny, pęknięcia, rany. Trudno uwierzyć. Wiedzieliśmy, może bardziej podejrzewaliśmy, że to się kiedyś stanie, ale łudziliśmy się nadzieją, że może jednak nie, że jednak nie tak szybko! Czasem te uszkodzenia można naprawić. Ale trudno odzyskać dawny blask czy proporcje.
Czasami chciałabym znów patrzeć na świat tak jak wtedy, kiedy miałam 8 lat...

Tort urodzinowy ;-)
Biszkopt wykonałam według przepisu, który zamieściłam tutaj.
Wykorzystałam podwójną ilość składników i upiekłam w formie tortowej o średnicy 30 cm.
Przełożenie
1 l śmietany 36 %
300 g serka homogenizowanego ( dodaję Bielucha)
2 galaretki truskawkowe
6 łyżek cukru pudru
½ cukru wanilinowego
ok 300 g truskawek
2 łyżki płatków migdałowych
2 łyżki mielonych orzechów lub kokosu
do nasączenia ½ l soku jabłkowego lub wody z cukrem i cytryną
Jedną galaretkę przygotować wcześniej według przepisu na opakowaniu, pozostawić by stężała i pokroić na kawałki. Truskawki opłukać odłożyć 12 resztę pokroić na cząstki.
Biszkopt przekroić na trzy części. Nasączyć sokiem. Odlać szklankę śmietany do osobnej miski resztę ubić z 3 łyżkami cukru i cukrem wanilinowym. Drugą galaretkę rozpuścić w ½ szklanki wrzątku, należy bardzo szybko i energicznie mieszać by galaretka dobrze się rozpuściła. Odłożoną szklankę śmietany ubić z 3 łyżkami cukru, następnie dodać serki oraz rozpuszczoną galaretkę oraz wymieszać z wcześniej przygotowanymi kawałkami galaretki.Masa może wydawać się zbyt lejąca ale proszę się nie obawiać, stężeje.
Pierwszą część biszkoptu posmarować ½ ubitej śmietany, poukładać cząstki truskawek, przykryć drugą częścią biszkoptu i posmarować masą ze śmietany i galaretki. Przykryć trzecią częścią biszkoptu. Całość posmarować pozostałą śmietaną. Na górze poukładać symetrycznie połówki truskawek. Środek posypać migdałami.


