Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naleśniki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 listopada 2010

Naleśniki drożdżowe z miodem i orzechami.

Nie trać czasu na krytykowanie innych, ganienie ich dzieł; 
pracuj nad swoim, poświęcaj mu wszystkie godziny. 
Reszta to czcza gadanina albo wymysł. 
Trzymaj się tego, co w tobie prawdziwe albo nawet „wieczne”. 
Emil Cioran


Nieletni Smakosze o poranku
(2 dziewczynki i chłopiec)

„ - Ej, tu pająk wisi
  - Aaa...!!! - straszny krzyk – to dziewczynki. 
  - Zabij go!
  - Podstaw kartkę, przetnij nić
  - Nie! Ucieknie, weź dwa papcie!
 Słychać trzask, krzyk ... cisza.
  - Wisi.
  - Zabity?
  - Weź nożyczki i przetnij nić.
  - Ej! On spadł na łóżko. Proszę Cię zabierz go stąd. 
  - Zaraz, zaraz... rusza się
  - Aaa... !!! - znów słychać rozdzierający krzyk
  - Zabij go!
Trzask !!! - znowu cisza
  - Coś Ty zrobił, będzie plama.
  - Dobra zaraz go pozbieram na kartkę, pokażę mamie.”

O nie...
Po takim porannym bohaterstwie polecam to, co chyba każdy smakosz lubi najbardziej, ten mały i duży... 

Naleśniki drożdżowe z miodem i orzechami.
( ok. 12 sztuk)
2 szkl mąki 
2 szkl mleka ( letniego)
3 jaja
30 g drożdży
2 łyżki cukru
3 łyżki oleju
starta skórka z cytryny
Drożdże rozetrzeć z cukrem, dodać 3 łyżki mleka i pozostawić na kilka minut. Po tym czasie połączyć z resztą składników. Ciasto powinno być dosyć lejące. Przykryć ściereczką i pozostawić na ok 1 h. W tym czasie ciasto zdecydowanie podrośnie. 

Nadzienie
150 g orzechów laskowych
10 łyżek miodu
2 łyżki cytryny
( w wersji dla dorosłych polecam brandy lub rum ;-)
Orzechy przypiec na suchej patelni następnie pocierając w dłoniach, usunąć łuski i posiekać. Miód podgrzać w rondlu, dodać sok z cytryny i orzechy.
Naleśniki upiec na nagrzanej patelni lekko natłuszczonej olejem ok 1 min. z każdej strony. Są bardzo „koronkowe” im dłużej ciasto rośnie tym bardziej.
Ciepłe naleśniki smarować masą orzechową. zawijać i podawać.





poniedziałek, 25 października 2010

Naleśniki meksykańskie.

Prawdą jest to, co wytrzyma próbę doświadczenia.
Einstein


Wyjeżdżałam, zostawiłam kawałek siebie, wróciłam znów lżejsza o cząstkę.
Są osoby które są i przemijają.
Są osoby w naszym życiu, które pozostają na zawsze, nawet jeżeli są daleko.
W strugach deszczu przejeżdżam przez miasto. Patrzę na ludzi zamyślonych, czekających na zielone światło i tych przemykających chodnikami. Jakby chcieli przejść pomiędzy kroplami. Ręce wciskają głęboko w kieszenie. Zimno. Zastanawiam się kto z  nich pozostawił tę najważniejszą część siebie i komu. Gdzie uciekają ich myśli. Czy tęsknią...
Powrót do rzeczywistości po dłuższej nieobecności to  potrzeba zjedzenia czegoś domowego, napełnienia domu zapachem. To delektowanie się domową chałką z masłem i naleśnikami. 

Naleśniki meksykańskie.
2 jaja
½ szkl mleka
½ szkl wody
2 łyżki oleju
100 g mąki pszennej pełnoziarnistej
100 g mąki pszennej 
½ łyżeczki  soli
Jaja wymieszać, dodać wodę i mleko, również wymieszać. Dodać resztę składników i mieszać aż składniki dokładnie się połączą. Ciasto pozostawić na ok ½ godz. Po tym czasie sprawdzić gęstość, ciasto powinno być lejące ( czasem trzeba dolać jeszcze odrobinę wody).
Smażyć kolejno naleśniki.
Nadzienie
500 g filetu z udźca kurczaka
puszka czerwonej fasoli
czerwona cebula
ząbek czosnku
strąk czerwonej papryki
½ sałaty lodowej
olej do smażenia 
sól, pieprz, chili lub ostra papryka  do smaku.
Na patelni rozgrzać olej, pokrojoną w kostkę cebulę, rozgnieciony czosnek oraz pokrojone mięso. Smażyć, mieszając ok 15 min. Fasolę dokładnie odsączyć z zalewy, dodać do mięsa i całość przyprawić do smaku. Paprykę i sałatę pokroić w paski. Naleśniki składać na pół i jeszcze raz na pół, tak by powstała kieszonka w formie trójkąta. Nadziewać warstwami. Najpierw mięso, później papryka i na końcu sałata. Można ozdobić łyżeczką majonezu lub ulubionym sosem.


wtorek, 29 czerwca 2010

Naleśniki z malinami.

Stań się lepszym człowiekiem. 
I zanim poznasz kogoś upewnij się, że znasz siebie i że nie będziesz chciał być taki jak on chce, ale będziesz sobą.
Gabriel Garcia Marquez


Podobno hitem sezonu jest „ comfort food”. Ja nie jestem bardzo trendy;-) Mam swoje ulubione rzeczy, kolory, dania, którym jestem wierna, bez względu na zmieniającą się modę. Jednak to pojęcie bardzo mi się podoba, bo ja zdecydowanie uważam że jedzenie powinno sprawiać przyjemność i to bez względu na modę. Comford food czyli balsam dla duszy. Danie, które sprawia, że czujemy się komfortowo, błogo, tak jakbyśmy znów stali się dziećmi.  Dodatkowo  zazwyczaj jest to potrawa mało skomplikowana, niedroga, prosta. Każdy może mieć swój zestaw lub jedno komfortowe danie. Podobno dla przeciętnego Polaka są to pierogi. Dla mnie naleśniki!!!
Naleśniki na śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Naleśniki z białym serem i waniliną, z chrupiącym brzegiem, przyprószone cukrem pudrem. No i oczywiście nie będę odkrywcza jeżeli napiszę, że najlepsze robi moja Mama :-)


Naleśniki czekoladowe z serem i malinami
Naleśniki mojej Mamy. Przepis już podawałam tutaj.
Z podanej ilości mąki odjęłam 2 łyżki i dodałam 2 łyżki ciemnego kakao.

nadzienie:
150 g twarogu
150 g Danio wanilinowego
maliny
cukier puder
Twaróg rozgnieść widelcem i dokładnie połączyć z serkiem wanilinowym. Upieczone naleśniki smarować masą, poukładać maliny, zrolować, posypać cukrem pudrem i zjadać, najlepiej ciepłe.


PS.
Tak na koniec to muszę się przyznać, że najbardziej comforting dla mnie jest wylizywanie misek z kremu, ciasta, budyniu ;-) I jeszcze piętka świeżego chleba z masłem i okruchy ciasta, które pozostają na blaszce ;-D I to wcale nie dlatego, że dzieci zjadły resztę, zapewniam ;-D
No cóż, każdy ma jakiegoś bzika.
Ciekawa jestem jakie danie dla Ciebie jest komfortowe...
Pozdrawiam.

sobota, 7 listopada 2009

Bliny i wszystko pachnie wanilią

„- Puchatku, co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana? - zapytał Prosiaczek.

- Mówię: Co też dziś będzie na śniadanie. 

- Ja mówię: Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego. 

- To na jedno wychodzi Prosiaczku...”

A.A.Milne „Winnie-the-Pooh”


Nie wiem po co ja mam w domu budzik. Moje dzieci wstają o 7 rano z dokładnością do 5 min. wszystko jedno czy jest dzień pracy, czy sobota, czy świeci słońce, czy pada deszcz. Dzisiaj była 6:55. Zachmurzenie wyssało ze mnie cały entuzjazm. To są takie dni..., w których trzeba się bardzo namęczyć żeby się uśmiechnąć. Ja potrzebuję słońca!!!

- Mamo ! Hania zjadła resztę masła orzechowego.

No ładnie muszę wybrać inną szafkę dla nuteli  i masła orzechowego.

Ubieram ciepły sweter i gotuję wodę na kawę. Muszę coś zrobić, zadziałać... wypełnić dom zapachem. 

- Dzieci na śniadanie będą bliny 

- Hurra!

To są takie dni..., w których moje  włosy pachną wanilią.


Bliny na słodko

1,5 szklanki mleka ( czasem trzeba trochę dolać)

1/2 kg mąki pszennej

2 jajka

10 g drożdży świeżych

cukier wanilinowy

1/4 łyżeczki soli

1 łyżka masła miękkiego masła


do smażenia: olej roślinny

do posypania: cukier puder, cukier waniliowy, powidła, bita śmietana...


1/2 szklanki mleka i  szklankę mąki wymieszać z drożdżami. Odstawić do podrośnięcia na ok. 15-30 minut.

Dodać pozostałe składniki. Dokładnie połączyć.

Ciasto jest dosyć gęste ale bardzo pulchne. Ja natłuszczam ręce olejem , formuję placuszki i kładę na rozgrzaną patelnię lekko pokrytą olejem.

Smażyć z obu stron na złoty kolor (ok. 2-3 minut).


Dzisiaj udało mi się zjeść cztery bo powiedziałam,że muszę zrobić im zdjęcie:-)



poniedziałek, 2 listopada 2009

Naleśniki


Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie.

Paulo Coelho ,Piąta Góra

- Co chcecie na śniadanie?

- Naleśniki !!!

- Tak naleśniki!

( O matko, po co ja się pytam. 7:10, a ja będę smażyć naleśniki)

- Mamusiu Ty robisz najlepsze naleśniki na świecie.

( No ładnie, wiedzą jak mnie podejść, sama ich tego nauczyłam)

- My Ci pomożemy, proszę, proszę.

- Ok! Podajcie jajka, mąkę. Proszę wyjmij patelnię do naleśników.

-  Wsypuję mąkę!

- A ja mleko !

( Podsuwają krzesło i wchodzą na blat kuchenny, na  mój blat kuchenny, jeszcze trochę i nie będę miała na nim miejsca)

- Mogę mieszać?

( To jest bardzo ryzykowne. Za chwilę będzie pół kuchni do sprzątania)

- Ciasto gotowe, siadajcie, ja będę smażyć.

- Mój pierwszy!!!

- Nie mój.

- .....

Dla mnie jak zwykle nic nie zostało, czy robię z jednej porcji, czy z dwóch. To przedziwne ile naleśników mogą zmieścić małe dziecięce brzuszki. Zjem kromkę chleba z twarożkiem.

Oj!!! 7:55 , muszę wychodzić do pracy, w kuchni pobojowisko, trudno posprzątam jak wrócę.



Ciasto naleśnikowe Mojej Mamy

( ja to robię bez przepisu ale postaram się podać około)

3 jaja

łyżka cukru

łyżka cukru wanilinowego

( jeżeli naleśniki mają być ze słonym nadzieniem, dodajemy tylko łyżeczkę cukru)

to wymieszać mikserem albo trzepaczką ,

dodać ok:

1 szklanki mleka

1 szklanki wody

½ łyżeczki soli

3 - 4 łyżki oleju( wtedy nie przywierają do patelni) i wymieszać. 

Dodać mąki  ok 1 i 1/2 szklanki.

Ja sprawdzam gęstość tak : nabieram ciasta do chochli i wylewam, ciasto powinno swobodnie spłynąć ale cieniutką warstwą oblepić chochlę ;-D

Patelnię dobrze rozgrzać, ciasto wlać na środek patelni i szybkim ruchem patelni równomiernie pokryć całą jej powierzchnię


Takie są ranki, a wieczorem...

Zachwycam się pięknym księżycem, jest tak skromny i piękny w swojej prostocie. Ciekawe jaka jest druga strona księżyca, ta której nigdy nie widzimy z Ziemi. Ta Nasza podobno ma więcej mórz księżycowych i kopuł wulkanicznych. Jest piękny.

Jednak niesamowite jest to, że gdziekolwiek jesteśmy widzimy ten sam księżyc!!!

Dzisiejszy księżyc godz.21:03