Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 października 2010

Gruszki nadziewane.

Ostrożnie z sercem na dłoni; niektórzy mogą je uważać za poduszeczkę do wbijania szpilek.
Jim Morrison

Gruszki i ser pleśniowy to para niemal doskonała. Miłość od pierwszego ... posmakowania. Kiedyś tego nie doceniałam. Sam ser dla wielu jest niejadalny, jednak warto się do niego przekonać, jak do gorzkiej czekolady.  W tartach, sałatkach. Dzisiaj proponuję w wersji najprostszej. Na ciepłą przekąskę, lekkie danie.

Gruszki z serem pleśniowym.
2 gruszki
100 g sera pleśniowego
łyżeczka miodu
łyżeczka soku z cytryny
4- 5 orzechów włoskich
łyżka oliwy
Gruszki umyć przekroić na pół, wydrążyć tak, by powstało wgłębienie. Ułożyć w żaroodpornym naczyniu. Ser pokruszyć na małe cząstki, orzechy posiekać,  połączyć z miodem, sokiem z cytryny i oliwą. Napełnić  gruszki i zapiec ok 20 min w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.

poniedziałek, 20 września 2010

Caprese na ciepło.

Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty Twojego życia. Nic bardziej prawdziwego.
Jonathan Carroll




Poranek budzi promieniami, prześwitującymi przez żaluzję ( niedomkniętą;-)
Południe ogrzewa cudownym ciepłem słońca. Chciałoby się nałapać jak najwięcej tego światła. W kosmyki włosów, pod powiekami. Pełne dłonie upchać w kieszeniach.
Bo wieczory coraz dłuższe i chłodne. Tak bardzo potrzeba silnych ramion, które przygarną, ciepłego swetra, spojrzenia w oczy, które nie potrzebują słów... Potrzeba ciepła.
Wyjmuję z piekarnika caprese, pachnie bazylią.

Caprese na ciepło.
2 pomidory ( duże i najlepiej takie aromatyczne z ogonkami)
opakowanie mozzarelli ( ok 125 g)
kilka oliwek*
bazylia ( najlepiej świeża)
1 łyżka octu balsamicznego ( można pominąć ale nadaje on charakteru)
sól, pieprz
Folią aluminiową wyłożyć naczynie do zapiekania. Ostrym nożem pokroić pomidory, oliwki oraz ser na plasterki. W naczyniu poukładać na przemian plastry pomidora,  sera, oliwek i bazylię, tak by ser był na wierzchu. Piekarnik nagrzać do temp. 220 stopni i ustawić funkcję grillowania. Piec ok 3 min ( ser powinien się stopić) Skropić oliwą i octem, doprawić delikatnie solą i pieprzem.

*Polecam oliwki z aromatyzowanej oliwy
oliwki ( zielone lub czarne)
oliwa z oliwek
kilka listków bazylii
1-2 ząbki czosnku
kawałek papryczki chili lub kilka ziarenek pieprzu
Oliwki należy dokładnie odsączyć z zalewy i włożyć do czystego słoja. Dodać bazylię, czosnek papryczkę lub pieprz. Zalać oliwą z oliwek , zakręcić i odstawić w ciemne i chłodne miejsce ( jednak absolutnie nie do lodówki!) Już następnego dnia oliwa nabiera aromatu, można ją wykorzystać do sałatek. A oliwki ... mniam, są naprawdę smaczniejsze.


piątek, 18 czerwca 2010

Crostini, mówiąc prosto - grzanki.

Każdy człowiek rozumie miłość po swojemu, lecz wszyscy dalecy jesteśmy od prawdziwego jej rozumienia.
Gogol


Wszystko co nas dzisiaj otacza, jest tak bardzo skomplikowane. 
Chciałabym by białe było białe a czarne było czarne
Chciałabym by słowa zawsze znaczyły to, co znaczą.
Chciałabym by ludzie mówili to co myślą i co czują.
Chciałabym by ...
uczciwość
lojalność
zaufanie
wartości ... poddały się rehabilitacji.
Warto pamiętać, że wszystkie, absolutnie wszystkie podjęte decyzje mają swoje konsekwencje. Jak duże? Myślę, że to zależy od naszej wrażliwości.
Zasady.
Ja jeden raz złamałam zasady. I płacę za to bardzo drogo. Ile to będzie trwać? Nie wiem , może do końca życia... 
Cały czas powtarzam sobie, że siła człowieka nie polega na tym, że nigdy nie upada ale na tym, że potrafi się podnosić.
Słowa, słowa, słowa.
Słowa poruszają zmysły, niosą ze sobą zapachy, kolory, smaki, uczucia. 
Kocham... kocham Cię... najtrudniejsze słowo świata.
To jak obrączka bez obrączki.
Uczucie... nie ! Absolutnie nie!
Zobowiązanie, odpowiedzialność, troska, lojalność, pewność, spokój...
Na dobre i na złe.
„Wielkie i małe nieszczęścia potrzebne do szczęścia” ( J. Twardowski)
Ludzki umysł jest zawodny, inaczej czyta słowa w różnych sytuacjach.
Konsekwentne przestrzeganie swoich zasad nie jest proste. 
Trzeba być powściągliwym, skromnym, prostym, trzeba ważyć słowa, być odpowiedzialnym.



Crostini to małe zapiekane grzanki, najczęściej z bagietki. W najprostszej wersji są skropione oliwą i natarte czosnkiem. Jest to włoska przystawka, dodatek do zup, sałatek. Ja bardzo lubię wywodzące się z Toskanii, Crostini di fegatini. Grzanki pokryte są kremem z wątróbek, anchois, kaparów. Jednak niestety, kto ma dzieci, wie, że pewne składniki potraw są niejadalne. Najczęściej zostają wydłubane, jeżeli nie jest to możliwe, cała potrawa zostaje zignorowana. Czasem jedno dziecko ( z trójki ;-) stwierdzi że coś nie pachnie lub  wygląda  dziwnie i reszta solidarnie, również rezygnuje z posiłku.
Żywienie, do tego zdrowe żywienie Nieletnich Smakoszy, jest trudne.
Postanowiłam potrawę uprościć. 

Crostini z  wątróbką
cebula
300 g wątróbki
łyżka śmietany
łyżka octu balsamicznego
łyżeczka masła
łyżeczka oliwy

bagietka
oliwa do skropienia
szczypiorek
sól, pieprz

Cebulę i wątróbkę drobno pokroić. Na patelni rozgrzać olej z masłem. Wrzucić cebulę i zeszklić na małym ogniu. Dorzucić wątróbkę i smażyć ok 10 min. co jakiś czas mieszając. Dodać śmietanę, ocet i wymieszać. Przełożyć do wysokiego naczynia i zmiksować na jednolitą masę. Taki krem można przygotować wcześniej i przechowywać 1 – 2 dni w lodówce.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Bagietkę pokroić na centymetrowe kromeczki skropić oliwą posmarować kremem, lekko posolić i popieprzyć, poukładać na blaszce do pieczenia i zapiekać aż się przyrumienią. Posypać szczypiorkiem.

Kolacja została zjedzona ;-)

wtorek, 23 lutego 2010

Baba ziemniaczana - dobra a brzydka.

Spotkanie dwu osób jest jak spotkanie dwu substancji chemicznych.Obie ulegają przemianie.

Villiam Tarra


Pierwsze wrażenie to odruch, który trwa kilka sekund. W tak krótkim czasie oceniamy czy, osoba jest do nas podobna, czy czujemy się z nią bezpiecznie. O naszym wrażeniu decyduje czyjś wygląd i ton jego głosu. Kiedy spotykamy kogoś po raz pierwszy, od razu w  umyśle powstaje wrażenie dotyczące tej osoby. W ciągu pierwszych 4 – 6 sekund stwierdzamy, co nam się podoba, a co nie. Ta ocena opiera się na szczegółach dostarczonych przez zmysły takich jak kolor oczu, kształt ust, zapach lub na doświadczeniach z przeszłości, które kojarzą się z tą osobą. W tych kilku chwilach tworzymy sobie  obraz jakiejś osoby. Obraz ten jest mocno zabarwiony emocjami, długo się utrzymuje i silnie wpływa na nasze zachowanie.

 Być  może trudno się do tego przyznać ale odczuwamy pociąg do ludzi podobnych do nas. Nie darzymy jednak sympatią tych, którzy posiadają cechy, za którymi nie przepadamy u siebie. 

No cóż, czyli to jak postrzegamy innych, mówi więcej o nas  niż o nich ;-)

Jeśli zadamy sobie odrobinę trudu możemy przejrzeć się w spotykanych ludziach jak w zwierciadle. Ci, których oceniamy negatywnie, dają cenną sposobność dostrzeżenia tego, czego w sobie nie akceptujemy. Natomiast wszyscy, których kochamy i podziwiamy pozwolą odkryć, uświadomić sobie wszystkie pozytywne cechy, które posiadamy. Może postawi to na nogi poczucie naszej własnej wartości:-D

Oczywiście musimy zmienić perspektywę i nie oceniać tylko zgłębiać to co wewnętrzne.

Proponuję babę ziemniaczaną, szarą, nieciekawą, przeciętną ale jakże smaczną...


Baba ziemniaczana 

( składniki na dwie keksówki)


2 kg ziemniaków 

3 duże jaja 

40 dag boczku wędzonego 

3 średnie cebule zeszklone 

łyżka mąki pszennej

ząbek czosnku

pieprz, sól, do smaku 

2 łyżeczki majeranku 

Masło.


Ucieramy ziemniaki, odlewamy nadmiar wody jeśli powstanie. Wbijamy cale jajka, dodajemy podsmażony, pokrojony w  kostkę boczek i cebulę, solimy, pieprzymy. Wszystko mieszamy, dodajemy łyżkę pszennej mąki.

Masę wykładamy do posmarowanej olejem formę lub naczynia żaroodpornego. 

Na wierzch układamy kilka cienkich plasterków masła i obficie posypujemy roztartym w dłoniach majerankiem. Pieczemy ok. 1 godziny w temperaturze 200 stopni. Można podawać z maślanką.


poniedziałek, 15 lutego 2010

Smakować życie.

Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz. One przyjdą same.

P. Bosmans


Można przebiec  przez życie  delikatnie

hop, hop, hop...

jak pomiędzy kałużami, gdy się ma nowe buty

starając się bardzo by ich nie pochlapać

w wiosennym błocie.


Można patrzeć na życie 

przez szybę w oknie

dotykać szkła, oglądać widoki, 

jednak nie słyszeć, nie czuć, nie wtopić się

nie otworzyć okna.


A ja?

Ja lubię męczyć codzienność

jak książkę z antykwariatu

która żadnej kartki nie ma prostej i czystej


lub wąchać swe życie jak wiosenne kwiaty,

które nieśmiało rozchylają swe płatki 

potrzebują ciepła


lubię smakować życie jak maliny

pozostawiające w ustach taką słodycz

jedna, druga, trzecia aż trudno się oprzeć


lubię chwytać swe życie jak liście krzaków, 

jeden po drugim, te, które mijam

są jak mijające dni i miesiące


lubię gdy wiatr bawi się w moich włosach

odleciał, wróci do mnie jeszcz 

zatrzymywać go nie ma sensu


lubię me myśli, jak wiatr szalone

marzenia, co kwitną jak wiosenne kwiaty

miłość, ile się zmieści w moich ramionach

i biegnę ile sił ...



Naleśniki wytrawne


Filet z kurczaka( ok 200- 250g)

kilka różyczek brokuła 

garść fasolki szparagowej

( można dodać również pomidora, paprykę)

100 g sera lazur

sól, pieprz, czosnek do smaku

olej

naleśniki ( przepis tutaj )


Filet z kurczaka podzielić na kostkę lub paski i podpiec na oleju dodając sól, pieprz, czosnek. Brokuł i fasolkę lekko podgotować. Ser pokroić na drobne kawałki. Wszystko razem wymieszać, układać łyżką na środek naleśnika i zawijać jak krokiety. Podpiec na patelni lekko pokrytej olejem.


piątek, 12 lutego 2010

A jak robisz kluski?

Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód.

P. Coelho


Metafizyka


Było, minęło.

Było, więc minęło.

W nieodwracalnej zawsze kolejności,

bo taka jest reguła tej przegranej gry.

Wniosek banalny niewart już pisania,

gdyby nie fakt bezsporny,

fakt na wieki wieków,

na cały kosmos jaki jest i będzie,

że coś naprawdę było,

póki nie minęło,

nawet to ,

że  dzisiaj jadłeś kluski ze skwarkami. 


Wisława Szymborska

tomik „ Tutaj”


A jak Ty robisz kluski śląskie? Jedni dodają jajko inni nie , niektórzy dodają trochę mleka. Są tacy, którzy robią tylko z dodatkiem mąki ziemniaczanej.

Ja dodaję trochę mąki pszennej i jajko ;-) Dzięki temu kluski są bardziej delikatne w smaku i konsystencji. Gorąco polecam!


Kluski śląskie ze skwarkami

1 kg ziemniaków

łyżka masła

ok 4 pełne łyżki mąki ziemniaczanej

łyżka mąki pszennej

1 żółtko

1 jajko


Do polania

ok 30 dkg boczku pokrojonego w kostkę i zeskwarzonego.


Ziemniaki obrać, umyć ugotować w osolonej wodzie. Następnie odlać wodę, dodać masło i bardzo dokładnie utłuc tłuczkiem ( jeśli będzie to zrobione niestarannie, pozostaną w cieście grudki ziemniaków). Ziemniaki przełożyć do miski, lekko przestudzić, wyrównać powierzchnię, podzielić na krzyż na 4 części. Jedną część wyjąć i w to miejsce wsypać łyżkę mąki pszennej i dosypać mąki ziemniaczanej tyle by wypełnić wolne miejsce ( zwykle są to 4 pełne łyżki ) łożyć z powrotem wyjętą wcześniej część ziemniaków  dodać jajko i żółtko i zagnieść ciasto. Z ciasta ulepić kulki ( jeżeli ciasto się trochę lepi można ręce posypać lekko pszenną mąką) ok. 3 – 4 cm średnicy, w każdej z nich palcem zrobić wgłębienie.

W garnku zagotować wodę, wrzucić kluski i gotować ok. 3 min od momentu wypłynięcia klusek na powierzchnię ( muszą się gotować na bardzo małym ogniu)


Można podawać również z mięsem, sosem pieczarkowym lub na słodko z masłem i cukrem ;-)


środa, 10 lutego 2010

Włoski omlet - frittata.

Piekło jest tam, gdzie się nic nie gotuje i nikt nie czeka.

Marlena de Blasi (Tysiąc dni w Toskanii)



Mówisz, że nie potrafisz gotować, zaczynasz swoją przygodę z domowym gotowaniem?

Proponuję frittatę. Jest to włoski omlet wzbogacony o dodatkowe składniki warzywa, wędlinę, ser. Bardzo dobre danie na lekki obiad lub kolację.


Frittata

( porcja dla jednej osoby)


2 łyżki oliwy 

2 małe ziemniaki

½  cebuli

mały ząbek czosnku, drobno pokrojony

2 jajka

świeże zioła ( lub suszone)

1/2 łyżeczki soli (lub do smaku)

ewentualnie inne dodatki czyli co kto lubi lub co kto ma (oliwki, ser, pomidory, podgotowany brokuł itd)


Oliwę rozgrzać na patelni (używam głębokiej patelni o średnicy 20 cm, jeżeli mamy większą patelnię lub więcej osób chętnych do jedzenia to trzeba zwiększyć ilość składników)

Ziemniaki obrać i pokroić w cienkie plasterki. Podsmażyć je ok. 10 minut, mieszając delikatnie co jakiś czas, by się równomiernie rumieniły. Dodać drobno pokrojoną cebulę,czosnek oraz sól i przemieszać. Jajka rozbełtać w miseczce, wlać na patelnię, dodać zioła i ewentualne dodatki. Smażyć na małym ogniu ok. 5 minut. Kiedy omlet będzie od spodu usmażony, delikatnie zsunąć frittatę na talerz, położyć odwróconą patelnię na  talerzu i jednym ruchem przerzucić frittatę na patelnię.  Smażyć kolejne 2 minuty. Z obu stron frittata powinna być usmażona, a w środku nadal miękka. 

Można pokroić tak, jak pizzę.

Proste i smaczne


wtorek, 12 stycznia 2010

Tam gdzie rosną bakłażany.

Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

A. Camus


Mam dość zimy!

Przetrwanie zimy wymaga ode mnie specjalnych przygotowań. Ciepłe skarpety, polar,  herbata pachnąca... malinami, mocniejsze żarówki jako namiastka słońca :-), dobra muzyka i lektura by oderwać myśli od zaoknia.

Narty ? Ok, chwila zapomnienia ale tylko chwila, proszę mi uwierzyć.

Ze smutkiem patrzę na pusty koszyk  na owoce stojący na kuchennym blacie.

Jeszcze tyle czasu do wiosny, do pierwszych zielonych listków...

Jeszcze tyle czasu do lata, jabłek, koszyczków z truskawkami,  jagód  i moich ukochanych malin.

Tak mi tego brak. Tak za tym tęsknię.

Wtopiona w szarą otaczającą mnie rzeczywistość myślę sobie – a gdyby tak , rozpostrzeć skrzydła i jak ptaki odlecieć do ciepłego kraju. Chociaż na chwilę , tak żeby ogrzać się w słońcu, którego tak dawno już nie widziałam. Uparte schowało się i świeci po drugiej stronie chmur .

Odlecieć tam gdzie jest 20 stopni, tam gdzie przynajmniej kilka kwiatów ozdabia ogród, tam gdzie świeci słońce.

Tak, wiem - trochę się rozmarzyłam.

Bakłażany – dziko rosną w Indiach, we Włoszech uprawiane były jako roślina ozdobna , a chętnie owocują wszędzie tam gdzie temperatura utrzymuje się ok. 20 stopni ;-D



Bakłażany zapiekane z mozzarellą i gorgonzolą

2 bakłażany

2 łyżki przecieru pomidorowego lub 2 pomidory

2 ząbki czosnku

125 g mozzarelli (1 opakowanie)

lub gorgonzoli

ok 2 łyżki oliwy 

bazylia 

oliwa do smarowania naczynia do zapiekania

Bakłażany umyć, pokroić w plastry grubości około 1/2 cm, ułożyć w durszlaku, oprószyć solą i pozostawić na 40 minut. (Uwaga! Czynności tej nie należy pomijać - w przeciwnym wypadku bakłażany puszczą sok podczas pieczenia i potrawa się nie uda.) .Pokrojone pomidory lub przecier zmieszać z oliwą  przetartym czosnkiem i bazylią. Bakłażany ułożyć w naczyniu żaroodpornym lub na blaszce wyłożonej folią aluminiową, posmarować sosem , pookładać plastry sera i wstawić na 30-40 minut do piekarnika o temperaturze 200 st. C. Podawać na gorąco.



środa, 6 stycznia 2010

Placki ziemniaczane - tanie, proste, niezwykłe;-)

Rzeczy proste są zawsze najbardziej niezwykłe.

P. Coelho



Placki ziemniaczane ze śmietaną i cukrem, tak było to jedno z moich ulubionych dań w dzieciństwie. Póżniej w barze studenckim odkryłam placek uniwersytecki z gulaszem, w Bukowinie Tatrzańskiej placek po góralsku a jeszcze gdzieś placek po wegiersku. Myślę, że jest to danie znane wszystkim Polakom, równocześnie jestem pewna, że nie każdy, kto lubi je jeść, potrafi je zrobić w domu oraz że każdy placek może smakować inaczej. Ja uwielbiam placki cienkie, przypieczone popijane maślanką i uwierz wolę nie liczyć ile potrafię ich zjeść ;-)

No i oczywiście powiem krótko – najlepsze placki ziemniaczane robi moja Mama:-D

Zdradzam Jej sekret :

- zawsze do placków dodaje trochę bułki tartej wtedy są bardziej chrupiące

- odciska lub łyżką zbiera nadmiar wody z ziemniaków

- dobrze przyprawia placki muszą być słone i z cebulką

- smaży małe placki na dobrze rozgrzanej patelni

- dodaje do tego dużo miłości;-)


Placki ziemniaczane


1 kg ziemniaków

2 cebule 

2 jajka

2 łyżki mąki

2 łyżki bułki tartej

1,5 łyżeczki soli 

szczypta pieprzu

szczypta gałki muszkatołowej( opcjonalnie)

olej do smażenia

Ziemniaki zetrzeć na tarce, pozostawić na chwilę, odlać łyżką nadmiar wody. Dodać resztę składników, dokładnie wymieszać. 


Farsz

300 g mięsa mielonego

2 łyżki oleju 

2 cebule

sól, pieprz, papryka do smaku

Śmietana, żółty ser do dekoracji.

Mięso przesmażyć na oleju z cebulką, dodać przyprawy i zmiksować blenderem lub końcówką miksującą.


Na patelni rozgrzać olej, kłaść łyżką ciasto ziemniaczane, rozpłaszczyć, na każdy placek ułożyć łyżkę farszu i przykryć jeszcze cienką warstwą ciasta. Smażyć z dwóch stron na złoty kolor. Udekorować śmietaną i pocypać żółtym serem.

SMACZNEGO!


środa, 16 grudnia 2009

Quiche Lorraine

To co za nami i to co przed nami , ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas.

Oliver Wendell Holmes



Wschód słońca  7: 38

Zachód słońca  15: 41

Zimno i ciemno , przesilenie zimowe zbliża się wielkimi krokami. Ten czas przedświąteczny jest zawsze najgorszy. Dużo pracy, myśli uciekają w rożne strony, potrzebuję ciepła i chce mi się spać.


Quiche Lorraine -  alzacki specjał, równie dobrze mógłby się nazywać  tartą serową, ale francuska nazwa nadaje mu większej wykwintności. Doskonale smakuje podany z mieszanką różnych sałat, skropionych sosem winegret. Ciepły , kaloryczny w sam raz na obiad lub  zimową kolację.

Quiche jest wykonany z kruchego ciasta, które jest podpiekane oraz masy złożonej z jaj, śmietany oraz tartego sera. Do masy można dodać boczek, szynkę, blanszowany por.


Ciasto:

200 g mąki

100 g masła

łyżeczka soli

5 łyżek zimnej wody

Wszystkie składniki posiekać i dokładnie połączyć.

Ciastem wylepić formę do tarty lub okrągłą formę o średnicy 26 cm. Wstawić do lodówki na ok 1 h.

Po tym czasie ciasto włożyć do gorącego piekarnika ok 200 stopni i podpiec 10 min.

Masa:

3 jaja

200 ml śmietany

100 g tartego sera żółtego

dodatkowo:

150 g boczku lub szynki w plastrach

Bardzo smaczna wychodzi również z blanszowanym porem.


Jaja rozbić mikserem lub widelcem, połączyć ze śmietaną, dodać ser.

Na podpieczone ciasto wyłożyć dodatki ( boczek, szynka, por) oraz zalać masą z jaj.

Zapiekać ok. 20 - 30 min.